|
Wywiad z Moniką, mieszkanką Irlandii. Jako dziecko zostawiła swój rodzinny kraj i wyjechała do mamy.
Gamonn:
Ile lat miałaś wyjeżdżając do Irlandii i czy nie żal było zostawiać Ci całej rodziny i znajomych w Polsce?
Monika
Wyjeżdżając byłam jeszcze dzieckiem. Bo dla mnie dwanaście lat to jeszcze dziecko. Oczywiście, było mi żal, już na lotnisku tęskniłam. Ale, bardziej zależało mi na tym by zobaczyć mamę i żyć godnie.
Gamonn:
Jak wygląda życie na Zielonej Wyspie?
Monika
Bajecznie. Wspaniali ludzie, zawsze uśmiechnięci, życzliwi. Wszystko jest łatwe, bez komplikacji. Idąc do urzędu nie jesteś odsyłany przez panie pijące kawę z jednego okienka do drugiego, wszystko załatwiasz w jednym miejscu.
Gamonn:
Czy jest jakieś święto, które Irlandczycy hucznie obchodzą?
Monika:
Jest święto Św. Patryka. Wtedy to są parady i wszystko jest dekorowane kolorem zielonym.
Gamonn:
Czy w porównaniu do Polskich szkół jest tam wysoki poziom nauczania?
Monika:
Trudne pytanie. Nikt tego poziomu nie mierzył, mogę tylko podzielić się swoimi uwagami. Więc, można powiedzieć, że tutaj wszystko jest trochę opóźnione. Mam na myśli to, że w klasie, która jest odpowiednikiem pierwszej gimnazjum zapoznajemy się z materiałem, który w Polsce obowiązuje w klasie piątej, może szóstej. Ogólnie w szkołach kładzie się duży nacisk na to by dzieci uczyły się systematycznie, składa się na to oczywiście wiele czynników.
Gamonn:
Miałaś problemy ze zrozumieniem tego co nauczyciele mówią na lekcjach?
Monika:
Nie. Sama uważam to za dziwne. Od samego początku bez problemu rozumiała wszystko. Gorzej było z wyrażaniem swych myśli, ale z czasem, wszystko doszło do momentu, w którym posługuję się biegle angielskim.
Gamonn:
Myślisz o powrocie do Polski, czy w Irlandii chcesz już zostać na stałe?
Monika:
Uważam, że powrót do Polski zamknął by przede mną bramy do świata, kariery. Tutaj, ze względu na wyższy standard życia masz szansę na dobry start w życiu, szanse na studia na dobrej uczelni. W Polsce nie miałam gwarancji godnego życia.
Gamonn:
Dziękuję Ci za to, że poświęciłaś chwile swojego cennego czasu na wywiad ze mną. Miłego dnia.
Monika:
Ja również dziękuję. |