Wyszukiwarka


Tytuł Treść Autor

TOP

Wywiady
Wielkanocne Zwyczaje

Rozmowa z Władysławą K., moją babcią,
Na temat zwyczajów wielkanocnych.


Astrala: Babciu, czy dzisiejsze zwyczaje wielkanocne bardzo różnią się od tych, które ty pamiętasz z czasów swojego dzieciństwa i młodości?

Babcia: Wiele zwyczajów przetrwało do dziś, ale gdy ja byłam dzieckiem, chyba wszyscy bardziej przeżywali okres Wielkiego Tygodnia i Wielkanocy. Dawniej, na Niedzielę Palmową, która rozpoczynała okres Wielkiego Tygodnia, ludzie własnoręcznie przygotowywali palmy z gałązek wierzbowych, bukszpanu, malin. Ozdabialiśmy je drobnymi kwiatuszkami z kolorowej bibuły. Po poświęceniu gałązki palmowe zatykano w święte obrazy i drzwi, aby chroniły dom przed piorunami, zrazą, czy złymi siłami. Z gałązek palmowych robiono też krzyżyki, które w Wielki Piątek przy dźwiękach „kołatek” wbijano w pola, by chronić plony. Dziś, jak sama wiesz, prawie wszyscy kupują gotowe palmy zrobione z suchych traw i kłosów. Jedyne, co prawie się nie zmieniło, to uroczystości kościelne pod koniec Wielkiego Tygodnia.

Astrala: Czy mówisz o świętowaniu „Triduum Paschalnego”?

Babcia: Tak. Moja mama, a twoja prababcia opowiadała mi o tym, że w Wielki Piątek, uroczyście wieszano śledzia na drzewie za karę, że tak długo trzeba głodować. Wylewano też ogromny gar postnego żuru.

Astrala: Babciu, a czy ty też chodziłaś z koszyczkiem do „święcenia” w Wielką Sobotę?

Babcia: Oczywiście. Ludzie przynosili do kościoła w koszyczkach część z tego, co miało znaleźć się później na wielkanocnym stole, a więc jajka na twardo, chleb upieczony z ciasta w specjalnej formie baranka wielkanocnego – symbol Chrystusa, sól, chrzan, kawałek kiełbasy, masło.

Astrala: A robiłaś pisanki?

Babcia: Wszystkie dzieci je robiły. Nawet babcia i mama pomagały nam ozdabiać. Najpierw barwiliśmy je w wywarze z łupin cebuli, w soku z buraków. Potem w Wielką Niedzielę, podczas świąt, z dumą patrzyliśmy na nasze pisanki. Takie były ładne, że aż żal nam było je rozbijać. Dziś, większość pisanek w koszyczkach, to ozdobione kolorowymi papierkami czekoladowe jajka. Zanim jednak zasiedliśmy do śniadania, szliśmy całą rodziną na rezurekcję do Kościoła. Zawsze aż do drzwi bardzo mnie wzrusza dźwięk wielkanocnych dzwonów.

Astrala: Czy w drugi dzień świąt wielkanocnych oblewaliście się wodą?

Babcia: Oj tak. Chłopcy chodzili z wiadrami wody i oblewali uciekające z piskiem dziewczyny. W czasach młodości mojej mamy, chłopcy zanurzali czasem dziewczyny w sadzawce.

Astrala: To okropne!

Babcia: Na pewno nie za bardzo przyjemne. Ale wiesz, woda miała zapewnić powodzenie i szybkie zamążpójście . Jak widzisz, nie miały więc powodu, aby za bardzo się obrażać. Jeśli chłopcy nie oblali dziewczyny, to znaczyło, że się im nie podobała.

Astrala: Nie wiem babciu, czy chciałabym, żeby chłopak na dowód, że mu się podobam oblał mnie wiadrem lodowatej wody. Już na samą myśl dostaję gęsiej skórki.

Babcia: Ale się zagadałyśmy, a ja jeszcze obiecałam sąsiadce, że ją odwiedzę. Do widzenia.

Astrala: Do widzenia babciu.

Data: 2007.04.10 | Autor: Astrala | Średnia ocena: 10

                        

Logowanie

User:

Hasło:

Zapomniałem hasła

Rejestracja

Statystyki

Wierszy: 8467
Artykułów: 198
Recenzji: 130
Opowiadań: 356
Wywiadów: 36
Komentarzy: 12110

Sonda

Jak dużo czasu spędzasz na ZN?

przesiaduję tam godzinami śledząc nowe tematy
staram się udzielać regularnie
wpadam co jakiś czas, aby sprawdzić nowe rzeczy
mało, mam inne priorytety
prawie w ogóle, są lepsze portale niż ZN

Pokaż wyniki

Partnerzy

kabarety i skecze statystyki www stat.pl
Życie Nastolatków


Copyright © by Życie Nastolatków 2005. Powered by adek. All rights reserved. Protected by BOWI Group
www.bizzone.pl - Iwostin - niania - wycieczki w Alpy - Orange - tworzenie stron internetowych - rekuperacja - suszarka do prania - Texas Holdem online - imiona
Skazany Na Smierc, Wiersze Pisze-wiersze.pl